Ferrari 12Cilindri Tailor Made: Koreańska sztuka spotyka włoską moc
Maranello właśnie zaprezentowało najnowszy projekt na zamówienie, udowadniając, że dla Ferrari sama prędkość już nie wystarcza – teraz liczy się także filozoficzna głębia. Nowy Tailor Made 12Cilindri, stworzony specjalnie dla rynku południowokoreańskiego, powstał we współpracy z lokalnymi artystami i magazynem COOL HUNTING®. Efekt? Samochód, w którym ryk włoskiego V12 próbuje dogadać się z koreańskim rzemiosłem i neonową estetyką K-popu, a Ferrari nazywa go „dziełem sztuki na kołach”.
Nadwozie wyróżnia się specjalnie opracowanym lakierem Yoonseul, który w zależności od kąta padania światła przechodzi od zieleni do fioletu. Kolory nawiązują do koreańskiej ceramiki i nocnego życia Seulu, ale prawdziwa wyjątkowość tkwi w detalach. Artysta TaeHyun Lee pokrył zaciski hamulcowe i łopatki zmiany biegów białym lakierem inspirowanym tradycyjną techniką najeonchilgi. Dodatkowo, karoserię zdobią grafiki autorstwa GRAYCODE i jiiiiin – to dosłowna wizualizacja fali dźwiękowej silnika Ferrari, więc auto jest dosłownie pomalowane własnym głosem.
Wnętrze to dalszy ciąg kulturowego zderzenia, z udziałem Dahye Jeong, laureatki Loewe Craft Prize 2022. Artystka wplotła w deskę rozdzielczą i fotele elementy z mongolskiego końskiego włosia. To pierwszy raz, gdy taki materiał pojawia się w Ferrari – ironiczny ukłon w stronę „wierzgającego konia” z logo marki. Nawet szklany dach zdobi sitodrukowy wzór, który bawi się światłem i cieniem, sprawiając, że kierowca czuje się bardziej jak w przezroczystej galerii niż w sportowym wnętrzu.
Technicznie 12Cilindri pozostaje tym samym 830-konnym potworem, który do setki rozpędza się w mniej niż trzy sekundy. Jednak w tym projekcie Tailor Made technika schodzi na dalszy plan. Liczy się status i detal: przezroczyste akrylowe logotypy Scuderia oraz konsola środkowa z nazwą projektu zapisaną tradycyjną kaligrafią. To samochód dla tych, którzy chcą, by ich inwestycja w 340 km/h opowiadała historie o koreańskich tradycjach ślubnych i misternym rzemiośle, zamieniając Ferrari z rasowej maszyny torowej w ambasadora kultury.