Ford zmienia kurs: hybrydowy F-150 zamiast elektryka
Ford postanowił zrobić krok w bok i zamknąć rozdział swojego najbardziej ambitnego eksperymentu z elektrycznym pickupem. Produkcja F-150 Lightning zakończy się jeszcze w tym roku. Ten w pełni elektryczny pickup, niegdyś zapowiadany jako nowy rozdział amerykańskiej ikony motoryzacji, ustępuje miejsca hybrydzie. Elektryfikacja nie znika, ale zmienia formę, a Ford jasno daje do zrozumienia, że poszukiwania właściwego rozwiązania wciąż trwają.
Ford oficjalnie potwierdził, że ostatnie egzemplarze obecnej generacji F-150 Lightning zjadą z taśmy produkcyjnej przed końcem roku. Jednocześnie firma ogłosiła prace nad drugą generacją Lightninga, która nie będzie już polegać wyłącznie na akumulatorach. Nowy model stanie się hybrydą – koła nadal napędzają silniki elektryczne, ale na pokładzie pojawi się silnik spalinowy, którego jedynym zadaniem będzie generowanie prądu.
Doug Field, szef działu pojazdów elektrycznych Forda, określił F-150 Lightning jako najlepiej sprzedającego się elektrycznego pickupa w USA i dowód na to, że auto na baterie może być pełnoprawnym członkiem rodziny F Series. Brzmiało to pewnie, ale rzeczywistość okazała się mniej łaskawa. Sprzedaż nie spełniła oczekiwań, a wysokie koszty i niepewne prognozy popytu zmusiły koncern do zmiany strategii.
Zakończenie produkcji Lightninga nie oznacza porażki samej idei. Ford przyznaje po prostu, że w pełni elektryczne rozwiązanie nie trafia jeszcze w potrzeby wszystkich klientów pickupa, zwłaszcza tych, którzy wymagają dużego zasięgu i szybkiego tankowania.
Nowa generacja F-150 Lightning zachowa elektryczny napęd, ale zyska kompaktowy silnik spalinowy, który będzie wyłącznie generatorem prądu. Według Forda taka koncepcja eliminuje największą słabość aut elektrycznych, czyli ograniczony zasięg, a jednocześnie pozwala zachować cichą i dynamiczną charakterystykę jazdy.
Na razie Ford ujawnił tylko jedną kluczową liczbę: nowy hybrydowy Lightning ma oferować ponad 1100 kilometrów zasięgu, czyli około dwa razy więcej niż obecna wersja na samych bateriach. Firma nie podała jeszcze terminu debiutu tego modelu.
Nowa platforma elektryczna Forda trafi na rynek w 2027 roku wraz ze średniej wielkości pickupem. Równocześnie koncern rezygnuje z kilku wcześniej planowanych elektrycznych pojazdów użytkowych, zastępując je hybrydami. Oferta napędów poszerzy się o nowe silniki spalinowe i różne układy benzynowo-elektryczne – to jasny sygnał, że Ford nie wierzy już w jedną uniwersalną technologię.
Zdaniem Forda hybrydowy pickup lepiej odpowiada realiom amerykańskiego rynku, gdzie liczą się niezawodność, zasięg i codzienna użyteczność, a nie ideologiczna czystość. Analitycy zapewne uznają to nie za kapitulację, lecz za adaptację. W motoryzacji ta umiejętność często decyduje o przetrwaniu.