Śmiertelny wyścig uliczny wciąga wysokich rangą policjantów w skandal po wypadku w Kazachstanie
To, co wydarzyło się w Ałmaty, od początku nie zapowiadało się na zwykłą sprawę drogową. Nad ranem 21 marca na alei Al Farabi samochód marki Zeekr zjechał na przeciwległy pas i czołowo uderzył w Mercedesa. Na miejscu zginęli 29-letni kierowca Mercedesa oraz dwie kobiety w wieku 20 i 22 lat. Kierowca Zeekra przeżył i trafił do szpitala, a sprawa szybko przestała dotyczyć wyłącznie samego wypadku.
Polityczny ciężar tej sprawy pojawił się niemal natychmiast. W mediach społecznościowych zaczęły krążyć wpisy, według których Zeekr mógł brać udział w nocnym wyścigu ulicznym. Jednym z domniemanych uczestników miał być samochód służbowy powiązany z wysokim rangą funkcjonariuszem policji w Ałmaty. Deputowany Murat Abenow publicznie zażądał wyjaśnień od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W efekcie historia szybko przestała być opowieścią o brawurowej jeździe, a zaczęła dotyczyć podejrzeń, że prawdziwy skandal może kryć się nie tylko za kierownicą, lecz także w systemie ochrony wokół sprawy.
Resort zareagował tak, jak instytucja świadoma skali zagrożenia. Minister spraw wewnętrznych Erzhan Sadenov wysłał do Ałmaty wysokich rangą przedstawicieli pionu bezpieczeństwa wewnętrznego, policji administracyjnej oraz kadr. Ministerstwo wszczęło też postępowania karne dotyczące możliwego nielegalnego wydania państwowych tablic rejestracyjnych oraz domniemanej bezczynności kierowcy przypisanego do jednego z szefów departamentu policji. Stanowiska stracili zastępca komendanta policji w Ałmaty odpowiedzialny za bezpieczeństwo ruchu drogowego, a także szefowie policji administracyjnej i bezpieczeństwa publicznego.
Kierowca Zeekra został aresztowany po tym, jak sąd zgodził się na zastosowanie wobec niego aresztu. Według władz w chwili wypadku był w stanie lekkiego upojenia alkoholowego. Publicznie ogłoszono jednak, że sprawę wszczęto na podstawie części 4 artykułu 345 kodeksu karnego Kazachstanu, czyli przepisu dotyczącego naruszenia zasad ruchu drogowego, które nieumyślnie doprowadziło do śmierci co najmniej dwóch osób. Sankcja przewidziana w tym artykule to maksymalnie 10 lat więzienia.
Szersze tło dotyczące bezpieczeństwa na drogach nie sprawia, że ten przypadek wygląda na odosobniony. W 2025 roku w Kazachstanie odnotowano ponad 36 tys. wypadków drogowych, o 14,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Rannych zostało ponad 51 tys. osób, a około 2300 zginęło. Około jedna trzecia wszystkich wypadków przypadła na miasto Ałmaty i obwód ałmacki. To ponura statystyka sama w sobie, tym bardziej że jeden z najgłośniejszych wypadków w kraju wydarzył się właśnie w tym regionie.
To właśnie nadaje tej historii taką wagę. Nie chodzi wyłącznie o rozbitego Mercedesa i kierowcę Zeekra, który przeżył. Chodzi o podejrzenie, na tyle poważne, że kosztowało wysokich rangą funkcjonariuszy stanowiska i uruchomiło postępowania karne, iż przekraczanie prędkości na drogach Ałmaty może być egzekwowane inaczej w zależności od tego, kto siedzi za kierownicą. Gdy takie podejrzenie trafia do akt, wypadek przestaje być wyłącznie tragedią. Staje się sprawdzianem tego, czy państwo bada kolizję, czy samo siebie.