Tesla Optimus ma dostawać coroczne aktualizacje, Musk zapowiada szybsze tempo rozwoju
Co Musk obiecał tym razem
Według Muska prace nad Teslą Optimus 3 są bliskie zakończenia. Jego zdaniem ma to być najbardziej zaawansowany robot tego typu na świecie, choć ta deklaracja, jak zwykle, wymaga zastrzeżenia, Tesla potrafi składać wielkie hasła niemal tak sprawnie, jak prezentacje dla inwestorów. Produkcja ma ruszyć tego lata, początkowo w niewielkiej skali. Do lata 2027 roku Tesla liczy jednak na znacznie poważniejsze tempo wytwarzania. Równolegle firma chce w przyszłym roku domknąć projekt Optimusa 4, a potem przejść na rytm jednej nowej wersji rocznie.
Pierwsze roboty mają powstawać we Fremont
Tesla planuje montować pierwsze egzemplarze Optimusa w fabryce we Fremont w Kalifornii. Jak podaje Teslarati, spółka celuje tam w linię o teoretycznej zdolności do nawet miliona robotów rocznie. Później dołączyć ma Teksas, gdzie Musk spodziewa się jeszcze większej produkcji. Pod koniec stycznia Tesla poinformowała też, że zakończy sprzedaż Modelu S i Modelu X oraz przeznaczy przestrzeń w zakładzie we Fremont na produkcję robotów, co dość jasno pokazuje kierunek. Optimus przestaje być projektem na obrzeżach firmy. Coraz mocniej wchodzi do centrum planu biznesowego.
Sprzedaż detaliczna wciąż jest odległa
Mimo to nikt nie powinien jeszcze składać zamówienia na Optimusa jako domowego asystenta. Musk wskazał, że otwarta sprzedaż nie ruszy przed końcem 2027 roku. Do podobnego terminu nawiązał w styczniu w Davos, gdzie mówił o sprzedaży dla szerokiej publiczności do końca przyszłego roku, pod warunkiem że niezawodność, bezpieczeństwo i praktyczna użyteczność osiągną odpowiednio wysoki poziom. Mówiąc wprost, Tesla może opowiadać o przyszłym robocie konsumenckim, ale w najbliższym czasie Optimus pozostaje przede wszystkim projektem fabrycznym i demonstratorem możliwości.
Dlaczego Tesla tak głośno mówi teraz o robotach
Ten moment nie jest przypadkowy. Reuters napisał w połowie marca, że analitycy obniżyli prognozy dostaw Tesli na 2026 rok, a część z nich obawia się trzeciego z rzędu roku spadku sprzedaży aut. Jednocześnie Tesla wydaje coraz więcej na rozwój robotaxi, sztucznej inteligencji i humanoidalnych robotów. To sprawia, że Tesla Optimus staje się czymś więcej niż efektowną rekwizytornią na scenie. Wchodzi do argumentacji, którą firma uzasadnia ambicję, by być wycenianą jak spółka technologiczna, w momencie gdy motoryzacyjna część biznesu nie błyszczy już z taką siłą.
Tesla chce opisywać się mniej jako producent samochodów, a bardziej jako firma od robotyki i sztucznej inteligencji. To może być sprytna strategia, bo rynki potrafią hojnie nagradzać obietnice, przynajmniej do chwili, gdy ktoś zacznie zadawać niewygodne pytania o wolumen produkcji, niezawodność i realnych, płacących klientów.