Toyota podgrzewa atmosferę tajemniczym zwiastunem
Toyota opublikowała na swojej północnoamerykańskiej stronie intrygująco minimalistyczny teaser: jedno mroczne zdjęcie i zaledwie sześć słów – „Coś nowego na horyzoncie”. To zagranie z przymrużeniem oka, ale i precyzyjna strategia, by rozgrzać branżę do czerwoności. Analitycy wpatrują się w sylwetkę, próbując zgadnąć, czy to nowy elektryczny flagowiec, czy może długo wyczekiwany pickup.
Na zdjęciu widać masywnego, kanciastego SUV-a z wyraźnym poziomym pasem LED na tylnej klapie – stylistyka niemal żywcem wyjęta z ostatnich koncepcyjnych modeli serii bZ Toyoty.
Oficjalnych informacji brak, ale trzy teorie wydają się najbardziej prawdopodobne:
Elektryczny Highlander (lub bZ5X): To najbardziej logiczny trop. Toyota już wcześniej zapowiadała produkcję trzyrzędowego SUV-a na prąd w fabryce w Kentucky. Obecny Highlander powoli staje się nestorem gamy, więc elektryczny następca inspirowany koncepcją „bZ Large SUV” byłby naturalną odpowiedzią na takie modele jak Kia EV9.
Land Cruiser Se w wersji produkcyjnej: Ten futurystyczny koncept z 2023 roku pokazał trzyrzędowego elektryka, który zrywa z klasyczną ramową konstrukcją. Zwiastun z pudełkowatą linią dachu i szeroką sylwetką mocno przypomina tamten projekt, który miał połączyć terenowe DNA Toyoty z bezemisyjną przyszłością.
Nowy kompaktowy pickup (Stout): Najbardziej spostrzegawczy dopatrują się w cieniu zarysu niewielkiej paki. Powrót nazwy „Stout” byłby sprytną próbą rzucenia rękawicy Fordowi Maverickowi i wykorzystania nowej modułowej platformy Toyoty do podboju rosnącego segmentu kompaktowych pickupów.
Na razie branża wstrzymuje oddech. Wszystko wyjaśni się w lutym, gdy Toyota oficjalnie odsłoni tę zagadkę.