Tragiczny wypadek na trasie Tyumen–Chanty-Mansyjsk: śmierć kierowcy cysterny
Na 810. kilometrze (niektóre źródła podają 809. km) federalnej trasy Tyumen–Chanty-Mansyjsk doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął kierowca cysterny z paliwem. Zderzenie ciężarowego MAN-a z cysterną KamAZ zakończyło się potężną eksplozją i pożarem, który doszczętnie strawił oba pojazdy.
Według oficjalnych informacji, 41-letni kierowca MAN-a (rocznik 1984) z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam doszło do czołowego zderzenia z nadjeżdżającą cysterną KamAZ. Siła uderzenia była tak ogromna, że paliwo natychmiast się zapaliło, a miejsce wypadku zamieniło się w piekło ognia, uniemożliwiając skuteczną akcję ratunkową. Kierowca KamAZ-a zginął na miejscu.
Lokalne relacje sugerują, że kierowca MAN-a mógł próbować gwałtownego manewru, by uniknąć zderzenia z pługiem śnieżnym, co ostatecznie skierowało go wprost pod koła cysterny. Pożar sparaliżował ruch na tej kluczowej dla przemysłu naftowego i gazowego trasie na wiele godzin, podczas gdy służby ratunkowe walczyły z ogniem i usuwały wraki. Władze wszczęły śledztwo, by ustalić, czy do tragedii przyczyniły się warunki drogowe lub zmęczenie kierowców – to kolejny dramat na owianym złą sławą odcinku tej drogi.