Lunar Outpost Pegasus
Fullscreen Image

GM i Goodyear pomagają NASA postawić nowy łazik księżycowy na koła. Technologia ma trafić na południowy biegun Księżyca

Autor auto.pub | Opublikowano: 02.06.2026

NASA wybrała Pegasus LTV firmy Lunar Outpost jako jeden z załogowych łazików księżycowych nowej generacji. General Motors nie buduje go samodzielnie. GM dostarcza technologię akumulatorów oraz rozwija podwozie i zawieszenie, Goodyear pracuje nad bezpowietrznymi oponami, a Leidos wspiera projekt od strony technologii kosmicznych. Cel jest znacznie ambitniejszy niż krótkie przejazdy z epoki Apollo. Pegasus ma wozić astronautów dalej po południowym biegunie Księżyca, działać bez załogi i pomagać w budowie stałej bazy księżycowej.

To nie jest zwykły samochód elektryczny, lecz księżycowy łazik kupowany jako usługa.

GM i Goodyear nie opracowują po prostu między sobą „elektrycznego auta na Księżyc”. Projekt prowadzi Lunar Outpost, a NASA wybrała Pegasusa w ramach programu Lunar Terrain Vehicle Services. W skład zespołu wchodzą też GM, Goodyear i Leidos. Według GM astronauci mają pojechać Pegasus LTV po Księżycu w 2028 roku.

NASA równocześnie zmienia całą logikę tego przedsięwzięcia. Agencja nie chce posiadać nowego łazika księżycowego w tradycyjnym sensie, lecz kupować mobilność jako usługę od partnerów przemysłowych. LTV ma łączyć cechy załogowego łazika w stylu Apollo z bezzałogowym pojazdem w stylu marsjańskich roverów. Astronauta będzie mógł nim kierować, ale pojazd ma też poruszać się zdalnie albo autonomicznie, przewozić ładunek i zbierać dane między misjami załogowymi.

GM wnosi doświadczenia z ery Ultium na Księżyc

Z motoryzacyjnego punktu widzenia rola GM jest najciekawsza. Koncern dostosowuje technologię akumulatorów z samochodów elektrycznych do zastosowań księżycowych i pracuje nad podwoziem oraz zawieszeniem, aby pojazd radził sobie z kraterami, stromymi stokami i grawitacją wynoszącą jedną szóstą ziemskiej. GM podkreśla też swoje związki z programem Apollo. Firma pomagała opracować koła, zawieszenie, układ kierowniczy i układ napędowy oryginalnych Lunar Roving Vehicles.

Nie oznacza to jednak, że Pegasus po prostu dostanie akumulator z GMC Hummera EV z kosmicznym znaczkiem. Środowisko księżycowe stawia zupełnie inne wymagania dotyczące zarządzania temperaturą, odporności na awarie i doboru materiałów. Próżnia, pył, promieniowanie, dwa tygodnie ciemności i gwałtowne zmiany temperatury obciążają akumulatory i elektronikę w sposób, którego nie da się odtworzyć w żadnym terenowym teście na Ziemi.

Opony Goodyeara muszą działać tam, gdzie guma sobie nie poradzi

Zadaniem Goodyeara są opony. Zwykła opona samochodowa na Księżycu się nie sprawdzi, bo nie ma tam atmosfery, temperatury skrajnie się wahają, a regolit jest ostry i ścierny. Goodyear informował we wcześniejszym projekcie Lunar Mobility, że wykorzysta swoje doświadczenia z oponami bezpowietrznymi, by opracować rozwiązania zdolne przetrwać na powierzchni Księżyca i w zakresie temperatur od około minus 157 stopni Celsjusza do plus 121 stopni Celsjusza.

To ma też bezpośredni związek z rozwojem opon na Ziemi. Opony bezpowietrzne są atrakcyjne dla samochodów, autonomicznych wahadłowców i mikromobilności, bo nie grozi im klasyczne przebicie. Księżyc jest dla tej technologii skrajnym laboratorium. Jeśli opona potrafi przetrwać regolit, próżnię i cykle termiczne, ta sama wiedza może później poprawić systemy opon bezpowietrznych stosowane na Ziemi.

Pegasus ma jeździć, badać teren i pracować samodzielnie

Według Lunar Outpost Pegasus przewozi dwóch astronautów siedzących obok siebie, zapewnia szerokie pole widzenia i umożliwia szybkie wsiadanie oraz wysiadanie w skafandrze. Pojazd ma działać w trybie manualnym, zdalnym i autonomicznym. Pegasus ma też wspierać transmisje na żywo z powierzchni Księżyca, co oznacza, że NASA widzi w nim nie tylko środek transportu, ale również platformę naukową i komunikacyjną.

Opis NASA dodaje bardziej wymierne parametry. Pegasus to lżejsze rozwiązanie LTV, zaprojektowane do pracy przez okres do jednego roku, z trybem jazdy manualnym, autonomicznym i teleoperowanym oraz prędkością powyżej 14,5 km/h. Według standardów samochodów drogowych nie brzmi to imponująco, ale na Księżycu, wśród kraterów i skał, jest to prędkość robocza.

Rywalizacja rozwija się w dwóch kierunkach

NASA nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Agencja przyznała Lunar Outpost kontrakt o wartości 220 mln dolarów, około 203 mln euro, oraz Astrolabowi kontrakt o wartości 219 mln dolarów, około 202 mln euro, na pierwszy etap rozwoju LTV i dostarczenia pojazdów na Księżyc. Blue Origin otrzymało kontrakt wart 188 mln dolarów, około 173 mln euro, na dostarczenie łazików na powierzchnię Księżyca przy użyciu bezzałogowego lądownika towarowego Mark 1.

CLV 1 Astrolabu opiera się na architekturze FLEX, waży około 907 kg i na płaskim terenie może poruszać się z prędkością ponad 9,7 km/h. Pegasus, według opisu NASA, jest lżejszy i koncentruje się na rocznej eksploatacji, trzech trybach jazdy oraz technologii wywodzącej się z programu Apollo. W praktyce NASA równolegle testuje dwie filozofie. Jedna bardziej skłania się ku platformie logistyczno transportowej, druga ku lżejszemu i szybszemu pojazdowi załogowemu.

Przy księżycowym buggy z programu Apollo nowy LTV jest zupełnie inną maszyną

Łaziki z programu Apollo pracowały tylko przez kilka dni podczas misji z lat 1971 i 1972 i pozostawały stosunkowo blisko miejsc lądowania. W materiałach przygotowanych przez Goodyeara w 2022 roku wskazano, że łaziki Apollo budowano z myślą o krótkich przejazdach na dystansie do około 8 km. Artemis potrzebuje innego narzędzia. Pojazd musi jeździć dalej, działać dłużej i pozostać na Księżycu po odlocie astronautów.

W tym miejscu technologia samochodowa staje się technologią kosmiczną. Ziemski samochód elektryczny ma być komfortowy, efektywny i bezpieczny. Księżycowy łazik musi przetrwać bez obsługi w miejscu, gdzie nie ma holownika, serwisu opon ani sieci ładowania. Każdy układ wymaga redundancji, bo uszkodzone koło albo przegrzany akumulator to nie tylko sprawa gwarancyjna, lecz ryzyko dla misji.

Kluczowa kwestia: to wciąż etap rozwoju, a nie gotowy pojazd produkcyjny

Pegasus jest elementem poważnego kontraktu NASA, ale nie jest jeszcze pojazdem, który pojechał w misji. NASA podaje, że wybrani dostawcy muszą w ciągu najbliższych 18 miesięcy dopracować ostateczne projekty, przeprowadzić oceny z udziałem załogi i zakwalifikować egzemplarze do lotu pod kątem gotowości operacyjnej. To wciąż długa droga od stanowiska testowego do regolitu na południowym biegunie Księżyca.

Dlatego warto unikać prostego stwierdzenia, że „samochód GM i Goodyeara leci na Księżyc”. Precyzyjnie rzecz ujmując, Pegasus firmy Lunar Outpost został wybrany jako jeden z pierwszych operacyjnych łazików księżycowych NASA w programie LTV. GM wnosi technologię pojazdów elektrycznych i podwozia, a Goodyear opracowuje opony do zastosowań księżycowych. Jeśli program utrzyma obecny kurs, astronauci mogą korzystać z niego podczas misji księżycowych w 2028 roku.

Podsumowanie techniczne

NASA wybrała Pegasus LTV firmy Lunar Outpost jako jedno z rozwiązań Lunar Terrain Vehicle w programie Artemis.

GM dostarcza technologię akumulatorów oraz rozwija podwozie i zawieszenie, a Goodyear tworzy bezpowietrzne opony na Księżyc.

Pegasus ma działać w trybie manualnym, zdalnym i autonomicznym.

NASA opisuje Pegasusa jako pojazd zaprojektowany do pracy przez okres do jednego roku, z prędkością powyżej 14,5 km/h.

Lunar Outpost otrzymało kontrakt o wartości 220 mln dolarów, około 203 mln euro, Astrolab 219 mln dolarów, około 202 mln euro, a Blue Origin 188 mln dolarów, około 173 mln euro, na dostarczenie łazików na Księżyc.


Warning: is_file(): open_basedir restriction in effect. File(/var/www/clients/client0/web302/web/stats/track.php) is not within the allowed path(s): (/var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/:/var/cache/int-auto-pub/root-cache/:/tmp:/usr/share/php:/dev/urandom:/dev/random) in /var/www/clients/client0/web302/private/autopub-int/pl/footer.php on line 6