Śmiertelny skandal z fotelami pokazuje, jak groźna może być automatyka komfortu
Hyundai wstrzymał sprzedaż części SUV-ów Palisade rocznika 2026 w Ameryce Północnej i ogłosił akcję serwisową obejmującą dziesiątki tysięcy aut po tragicznym zdarzeniu w Ohio, w którym zginęło dwuletnie dziecko. Problem dotyczył elektrycznie sterowanych siedzeń w drugim i trzecim rzędzie, które mogły nie wykrywać osoby lub przedmiotu zgodnie z założeniami.
Problem ukrywał się w automatyce siedzeń
Według raportu NHTSA zespoły elektrycznie sterowanych siedzeń w drugim i trzecim rzędzie mogą nie reagować prawidłowo po kontakcie z osobą lub przedmiotem. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy kierowca lub pasażer uruchomi elektryczne składanie albo automatyczną funkcję odchylania i przesuwania drugiego rzędu, która otwiera dostęp do trzeciego rzędu. Jeśli system nie wykryje przeszkody, może dojść do obrażeń.
Z technicznego punktu widzenia to ważna lekcja. Elektrycznie sterowane siedzenie nie jest już tylko silnikiem zwiększającym wygodę. Jeśli fotel porusza się automatycznie, system musi wykrywać przeszkodę, ograniczać siłę i zatrzymywać się, zanim ktoś zostanie zakleszczony w mechanizmie. Przypadek Palisade pokazuje, że w rodzinnym SUV-ie pozornie niegroźna funkcja komfortu może stać się problemem bezpieczeństwa równie poważnym jak usterka hamulców albo poduszek powietrznych.
To nie plotka, lecz oficjalna akcja bezpieczeństwa
Raport NHTSA dotyczący akcji 26V160 obejmuje 61 093 pojazdy w USA: 20 364 egzemplarze Palisade Hybrid i 40 729 benzynowych Palisade. Według Reutersa łączna liczba dla USA i Kanady sięgnęła 68 500 aut.
Objęte akcją są Hyundai Palisade i Palisade Hybrid z rocznika 2026 w wersjach Limited i Calligraphy. Te odmiany otrzymały elektrycznie sterowane siedzenia drugiego i trzeciego rzędu. Automatyczne składanie oraz funkcja wejścia do trzeciego rzędu jednym przyciskiem miały zwiększać wygodę, ale w praktyce stworzyły poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Hyundai wiedział o wcześniejszych zdarzeniach, ale zareagował po przypadku śmiertelnym
Z chronologii NHTSA wynika, że Hyundai rozpoczął analizę problemu w listopadzie 2025 roku po trzech zgłoszeniach dotyczących funkcji elektrycznych siedzeń w trzecim rzędzie. W grudniu pojawiły się informacje o dwóch przypadkach badanych w Korei Południowej. W styczniu i lutym producent analizował logikę działania systemu i porównywał ją z podobnymi rozwiązaniami konkurencyjnych marek.
W marcu sytuacja szybko się zmieniła. Z dokumentu NHTSA wynika, że 9 marca 2026 roku Hyundai otrzymał informację o śmiertelnym zdarzeniu w Ohio, które mogło mieć związek z mechanizmem trzeciego rzędu. 12 marca firma zdecydowała o uruchomieniu akcji bezpieczeństwa na rynku amerykańskim. Do chwili podjęcia tej decyzji Hyundai miał jedno zgłoszenie śmiertelnego wypadku i siedem skarg związanych z działaniem trzeciego rzędu, a także cztery zgłoszenia drobnych obrażeń i 13 skarg dotyczących działania drugiego rzędu, łącznie w 17 pojazdach.
Aktualizacja oprogramowania zmieniła sposób działania siedzeń
Hyundai nie rozwiązał problemu przez zastosowanie nowej ramy siedzenia, lecz za pomocą oprogramowania. Z informacji przekazanych właścicielom wynika, że akcja Recall 296 obejmuje aktualizację over the air z pięcioma głównymi zmianami: pełna funkcja składania siedzeń działa tylko przy otwartej klapie bagażnika, sterowanie składaniem i chowaniem siedzeń usunięto z centralnego ekranu, przyciski przy siedzeniach i w przestrzeni bagażowej wymagają teraz przytrzymania, funkcja wejścia do drugiego rzędu także wymaga przytrzymania, a sam system otrzymał zaktualizowaną logikę wykrywania przeszkód.
Reuters podał, że Hyundai planował wznowić sprzedaż po przygotowaniu aktualizacji w kwietniu 2026 roku. Dealerzy mogą sprzedawać auta, gdy zainstalują aktualizację oprogramowania w egzemplarzach pozostających w magazynach.
Funkcja komfortu straciła część wygody i właśnie o to chodzi
Najbardziej wymowna nie jest tylko poprawa wykrywania przeszkód. Hyundai ograniczył też część wygody oferowanej przez automatykę. Składanie jednym dotknięciem zastąpiono obsługą wymagającą przytrzymania, sterowanie ruchem siedzeń z ekranu zniknęło, a jedna z funkcji działa teraz tylko przy otwartej klapie bagażnika. To zmniejsza ryzyko przypadkowej aktywacji.
To klasyczny kompromis w ergonomii pojazdu. Im bardziej mechanizm staje się mocny i zautomatyzowany, tym bardziej potrzebuje fizycznej lub behawioralnej bariery bezpieczeństwa. Przy wolno działającej ręcznej dźwigni człowiek od razu wyczuwa opór. W przypadku elektrycznego mechanizmu siedzenia tę rolę muszą przejąć oprogramowanie, czujniki i logika sterowania.
Wniosek wykracza poza Palisade
Palisade nie jest tak popularny na europejskich drogach jak w USA czy Korei Południowej, ale ta sprawa ma bezpośrednie znaczenie także dla europejskich producentów i klientów. Duże rodzinne SUV-y, elektrycznie składane rzędy siedzeń, funkcje komfortu sterowane z ekranów dotykowych i aktualizacje oprogramowania over the air stają się normą również tutaj. Pytanie nie brzmi już, czy samochód potrafi przesuwać swoje siedzenia. Pytanie brzmi, czy robi to bezpiecznie, jasno i z wystarczającym udziałem człowieka w sterowaniu.
W Europie modele takie jak Kia EV9, Volvo EX90, duże SUV-y Mercedesa-Benza, BMW X7 i inne sprzedają luksus, przestrzeń i automatykę w tej samej rodzinnej roli. Przypadek Hyundaia przypomina, że pasażerami trzeciego rzędu często są dzieci. Właśnie dlatego funkcja komfortu nie może opierać się wyłącznie na dobrych intencjach i założeniu, że wszyscy stoją po właściwej stronie siedzenia we właściwym momencie.
Straty wizerunkowe Hyundaia są większe niż sama akcja serwisowa
Hyundai i Kia w ostatnich latach szybko rosły dzięki technologii, wzornictwu i relacji ceny do tego, co oferują. Palisade jest tu szczególnie ważny, bo nie jest tanim, budżetowym modelem, lecz dużym i drogim rodzinnym SUV-em. Gdy problem w takim aucie wynika z funkcji komfortu zaprojektowanej z myślą o rodzinie, straty wizerunkowe stają się większe niż sama usterka techniczna.
Jednocześnie ta akcja pokazuje, jak dziś działa nowoczesny przemysł motoryzacyjny. Problem się pojawił, producent wstrzymał sprzedaż, oficjalna akcja trafiła do systemu NHTSA, a część naprawy dostarczono przez aktualizację oprogramowania over the air. Nic z tego nie wymazuje tragedii, ale pokazuje, dlaczego otwarte akcje bezpieczeństwa są lepsze niż ciche dalsze sprzedawanie aut z rozpoznanym ryzykiem.
Podsumowanie techniczne
Akcja NHTSA 26V160 obejmuje w USA 61 093 egzemplarze Hyundai Palisade i Palisade Hybrid z rocznika 2026.
Według Reutersa łączna liczba dla USA i Kanady wyniosła 68 500 pojazdów.
Objęte akcją są wersje Limited i Calligraphy, wyposażone w elektrycznie sterowane siedzenia drugiego i trzeciego rzędu.
Problem polega na tym, że siedzenia mogą nie wykrywać kontaktu z osobą lub przedmiotem zgodnie z założeniami podczas automatycznego składania lub działania funkcji wejścia do trzeciego rzędu z poziomu drugiego rzędu.
Naprawa polega na aktualizacji oprogramowania, instalowanej over the air lub u dealera, która zmienia działanie siedzeń na obsługę wymagającą przytrzymania, usuwa część funkcji z ekranu i poprawia logikę wykrywania.