Kia EV2: Miejski elektryk, który ma podbić Europę
Koreański producent Kia uznał, że w jego gamie elektrycznych SUV-ów brakuje jeszcze jednego ogniwa, prezentując właśnie nowy model EV2. Ten czterometrowy samochód segmentu B ma być najtańszą propozycją marki, skierowaną do mieszkańców europejskich miast, którzy cenią kompaktowe wymiary. Choć marketingowcy Kia mówią o "gigantycznym kroku w stronę przystępności", w rzeczywistości to po prostu logiczne uzupełnienie rosnącej rodziny elektryków – dla tych, którym EV6 czy EV9 wydają się zbyt masywne.
Stylistycznie EV2 wpisuje się w modny obecnie, kanciasty język projektowania, który upodobali sobie producenci z Japonii i Korei. Pionowe światła i muskularne nadkola mają sprawiać wrażenie, że to coś więcej niż typowy maluch. W środku Kia postawiła na tzw. koncepcję "koszyka piknikowego" – w praktyce oznacza to mnóstwo tkanin i nadmiar ekranów. Na desce rozdzielczej znajdziemy aż trzy wyświetlacze, w tym osobny panel do sterowania klimatyzacją. Fizyczne przyciski? W tej klasie to już luksus, na który nie można sobie pozwolić. Jeśli chodzi o przestrzeń, producent obiecuje pewną elastyczność: tylna kanapa przesuwa się, co pozwala powiększyć bagażnik do 403 litrów – oczywiście pod warunkiem, że pasażerowie z tyłu nie mają nic przeciwko ograniczeniu miejsca na nogi.
Pod względem technicznym do wyboru będą dwie baterie: tańsza o pojemności 42,2 kWh oraz większa, 61 kWh. Pierwsza z nich według deklaracji zapewni zasięg do 317 km, druga – teoretycznie – nawet 448 km, choć rzeczywistość zweryfikuje to dopiero homologacja. Ciekawostką jest obsługa ładowania prądem przemiennym o mocy do 22 kW, co w kontekście europejskiej infrastruktury publicznej jest miłym zaskoczeniem. Produkcja w fabryce w Żylinie ruszy dwufazowo: bazowa wersja pojawi się już w lutym, natomiast na mocniejszą baterię i sportową odmianę GT-Line trzeba będzie poczekać do lata.