Rosyjscy producenci samochodów przestali już nawet udawać. W sieci pojawiły się nagrania długo wyczekiwanej nowej Wołgi, okrzykniętej symbolem odrodzenia rodzimego przemysłu motoryzacyjnego, w drodze na prezentację w Moskwie. Jest tylko jeden problem: „nowa” Wołga to w rzeczywistości chiński Geely Atlas z przyklejonym logo Wołgi na masce.