Subaru pokaże 1 kwietnia nowego elektrycznego SUV-a dla rodzin
Subaru zaprezentuje 1 kwietnia podczas New York Auto Show nowego, w pełni elektrycznego SUV-a. Oficjalnie wiadomo na razie niewiele, poza dwoma kluczowymi informacjami: 420 KM i Symmetrical All Wheel Drive. To jednak wystarczy, by uznać, że po Solterrze marka nie buduje już pojedynczego niszowego EV, lecz całą rodzinę modeli, a nowa propozycja celuje w większe rodziny i droższy segment rynku.
Zajawka Subaru jest oszczędna, ale przekaz ma większe znaczenie, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Oficjalny komunikat mówi, że nowy elektryczny SUV zadebiutuje 1 kwietnia i zaoferuje 420 KM. Już sam ten wynik uczyniłby go najmocniejszym seryjnym Subaru w historii. To z kolei sugeruje, że nie chodzi po prostu o większy samochód elektryczny, lecz o świadomą próbę podniesienia rangi całej gamy elektryków marki.
To istotne, bo obecne elektryczne trio Subaru wyraźnie odstaje od tej wartości. Trailseeker rozwija 375 KM, Uncharted oferuje maksymalnie 338 KM, a Solterra XT również kończy na 338 KM. Jeśli 420 KM trafi do wersji produkcyjnej, nowy model z wyraźnym zapasem obejmie pozycję lidera w elektrycznej ofercie Subaru.
W praktyce oznacza to nową hierarchię w gamie. Solterra odpowiada za główny nurt, Uncharted zajmuje bardziej kompaktowy i sportowy kraniec oferty, Trailseeker stawia na bardziej przygodowy format z dwoma rzędami siedzeń, a nowy model po raz pierwszy wprowadzi Subaru do klasy dużych rodzinnych elektryków.
Kilka zachodnich redakcji zwróciło już uwagę na jeszcze jedną wskazówkę z teasera. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nowe Subaru będzie modelem trójrzędowym, blisko spokrewnionym technicznie z elektryczną Toyotą Highlander EV na rok 2027. Subaru tego nie potwierdziło, ale termin premiery, sylwetka auta i wieloletnie partnerstwo Toyoty i Subaru sprawiają, że taka teoria brzmi całkiem wiarygodnie.
Toyota pokazała Highlandera EV w lutym jako swój pierwszy trójrzędowy samochód elektryczny na akumulatorach przeznaczony na rynek USA. Model oferuje do siedmiu miejsc, akumulator o pojemności do 95,8 kWh, moc do 338 KM w wersji z napędem na cztery koła oraz zasięg do 515 kilometrów według szacunków producenta. Jeśli Subaru wykorzysta tę samą podstawową architekturę, ale podniesie moc do 420 KM, będzie to wyraźnie ostrzejsza interpretacja tego samego pakietu.
Również termin debiutu nie jest przypadkowy. InsideEVs i Autoblog przypomniały w lutym wypowiedzi COO Subaru of America, Jeffa Waltersa, który zapowiadał, że Subaru wprowadzi w 2026 roku trójrzędowego elektrycznego SUV-a i rozszerzy amerykańską gamę EV do czterech modeli. Premiera 1 kwietnia nie jest więc niespodziewanym zwrotem akcji, lecz realizacją planu, który marka już wcześniej przedstawiła.
Równie ważna jest grupa docelowa. Walters powiązał strategię EV Subaru z gospodarstwami domowymi mającymi dwa samochody i dostęp do ładowania w domu. Innymi słowy, marka nie próbuje tym modelem zdobyć uniwersalnego masowego rynku. Celuje raczej w zamożniejszych, pragmatycznych klientów, którzy są już oswojeni z tą technologią i dla których duży elektryczny SUV rodzinny może bez problemu pełnić rolę drugiego albo trzeciego auta.
To ambitny ruch. Trójrzędowy elektryczny SUV jest drogi w opracowaniu, trudny do właściwej wyceny i nie należy do najłatwiejszych produktów do sprzedaży na rynku, który wciąż skłania się ku hybrydom i tańszym crossoverom. Właśnie dlatego Subaru wygląda na markę, która chce wejść do gry logiką produktu, a nie niską ceną. Większa moc niż w Toyocie, standardowy napęd na cztery koła, więcej rodzinnej przestrzeni i charakterystyczna dla Subaru nuta outdoorowego stylu życia. To znacznie mocniejszy argument niż po prostu kolejny elektryczny SUV.
Subaru wciąż ma jeszcze wiele do ujawnienia, ale pierwszy sygnał jest już wystarczająco czytelny. To nie jest elektryczna Solterra Plus. To próba wejścia wyżej w rynek, lekkiego dojrzewania marki i pokazania, że rodzinne EV nie muszą być zachowawcze.