Reklama

Katastrofa lotnicza podczas inspekcji tragedii górniczej w Kongu

Fullscreen image

Samolot z ministrem górnictwa Konga i jego delegacją, lecący do Kolwezi, wypadł z pasa startowego i stanął w płomieniach – scena niepokojąco bliska tragedii, którą mieli zbadać. Wszyscy pasażerowie zdołali uciec i ruszyli dalej w stronę kopalni, a zapach dymu towarzyszył im jak nieproszony doradca.

Reklama