1/108 BYD podnosi poprzeczkę w Europie modelem Dolphin Surf
Autor auto.pub |
Opublikowano:
23.05.2025
Skojarzenia z tanimi, chińskimi samochodami już dawno przestały oznaczać 'produkt z dolnej półki'. BYD szturmem wchodzi na europejski rynek z modelem Dolphin Surf – to nie tylko kolejna wersja modelu Dolphin, ale zupełnie osobny, bogato wyposażony hatchback na prąd, któremu daleko do budżetowego wizerunku. Choć w Chinach ten czterometrowy elektryk kosztuje w przeliczeniu około 9 tysięcy euro, europejscy klienci muszą przygotować się na wydatek zaczynający się od 19 990 euro. W Niemczech najlepiej wyposażona odmiana kosztuje już 30 990 euro.
Dolphin Surf to jednak nie jest przypadkowy 'elektryk na zakupy'. Już w podstawowej wersji otrzymujemy m.in. 10-calowy ekran dotykowy, podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka oraz pełną listę wygód na co dzień. Wyższe wersje oferują czujniki deszczu, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, kamery 360 stopni i bezprzewodowe ładowanie smartfona – o takich udogodnieniach Dacia Spring może tylko pomarzyć.
Pod maską klienci mają wybór pomiędzy dwoma wariantami: skromniejszym o mocy 88 KM lub bardziej dynamicznym z 156 KM, który pozwala rozpędzić się do setki w zaledwie 9,1 sekundy. W cyklu miejskim WLTP zasięg waha się od 221 do 322 kilometrów, w zależności od konfiguracji.
Na początku BYD będzie sprowadzać Dolphin Surf bezpośrednio z Chin, ale już niedługo produkcja przeniesie się na Węgry, gdzie powstanie nowe centrum badawczo-rozwojowe i około 2 tysiące miejsc pracy.
BYD odchodzi od rywalizacji wyłącznie ceną. Stawia teraz na wyposażenie, jakość i design. I może to być strzał w dziesiątkę – bo skoro Citroën e-C3 startuje od 23 300 euro, to bogato wyposażony Dolphin Surf za 19 990 euro jawi się niczym smartfon, który przy okazji zaparzy ci kawę.
Dolphin Surf to jednak nie jest przypadkowy 'elektryk na zakupy'. Już w podstawowej wersji otrzymujemy m.in. 10-calowy ekran dotykowy, podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka oraz pełną listę wygód na co dzień. Wyższe wersje oferują czujniki deszczu, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, kamery 360 stopni i bezprzewodowe ładowanie smartfona – o takich udogodnieniach Dacia Spring może tylko pomarzyć.
Pod maską klienci mają wybór pomiędzy dwoma wariantami: skromniejszym o mocy 88 KM lub bardziej dynamicznym z 156 KM, który pozwala rozpędzić się do setki w zaledwie 9,1 sekundy. W cyklu miejskim WLTP zasięg waha się od 221 do 322 kilometrów, w zależności od konfiguracji.
Na początku BYD będzie sprowadzać Dolphin Surf bezpośrednio z Chin, ale już niedługo produkcja przeniesie się na Węgry, gdzie powstanie nowe centrum badawczo-rozwojowe i około 2 tysiące miejsc pracy.
BYD odchodzi od rywalizacji wyłącznie ceną. Stawia teraz na wyposażenie, jakość i design. I może to być strzał w dziesiątkę – bo skoro Citroën e-C3 startuje od 23 300 euro, to bogato wyposażony Dolphin Surf za 19 990 euro jawi się niczym smartfon, który przy okazji zaparzy ci kawę.