Reklama
Miko Marczyk with the Audi A6 Sportback e-tron performance
Fullscreen image

Audi A6 e-tron przejechało 1338 km na jednym ładowaniu. Kluczowa jest jednak inna liczba

Autor auto.pub | Opublikowano: 24.09.2026

Audi A6 Sportback e-tron performance przejechało 1338 km na jednym ładowaniu i ustanowiło rekord Guinnessa. Brzmi to jak kolejny triumf elektrycznego auta w kwestii zasięgu, dopóki nie spojrzymy na zużycie energii: 7,09 kWh/100 km. To niemal połowa wartości podawanej dla tego samochodu według WLTP i wyraźny sygnał, że nie była to zwykła podróż na długim dystansie.

Reklama

Rekord ustanowił rajdowy mistrz Europy z 2025 roku Miko Marczyk, który przejechał seryjnym Audi przez Polskę. Guinness World Records potwierdziło wynik w kategorii najdłuższego dystansu pokonanego na jednym ładowaniu przez seryjnie produkowany samochód elektryczny. Poprzedni rekord wynosił 1205 km, więc Audi poprawiło go o 133 km.

1338 kilometrów z akumulatora o pojemności 94,9 kWh

Samochód, którym ustanowiono rekord, nie był prototypem ani specjalnym modelem nastawionym na oszczędność energii, zbudowanym w laboratorium. Marczyk prowadził Audi A6 Sportback e-tron performance, którego akumulator trakcyjny o pojemności 100 kWh ma 94,9 kWh pojemności użytkowej.

Tylny silnik elektryczny rozwija moc 270 kW, a samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,4 s. W normalnych warunkach Audi deklaruje dla tej wersji zasięg według WLTP do 777 km i oficjalne zużycie energii na poziomie 13,6–15,8 kWh/100 km. Podczas próby bicia rekordu rzeczywiste średnie zużycie energii spadło do 7,09 kWh/100 km.

Proste obliczenie pokazuje, jak skrajny był to wynik. Pokonanie 1338 km przy zużyciu 7,09 kWh/100 km wymagałoby około 94,9 kWh energii. Innymi słowy, zużycie energii podane przez Audi dla tej próby niemal dokładnie odpowiada pojemności użytkowej akumulatora wynoszącej 94,9 kWh. Marczyk przejechał o około 72 proc. więcej niż wynosi oficjalny maksymalny zasięg 777 km.

Sekretem nie był większy akumulator, lecz niska prędkość

Próba rozpoczęła się 11 września o godz. 1.55, a zakończyła dopiero po ponad 45 godzinach. Trasa biegła wzdłuż Wisły przez Kraków, Sandomierz, Warszawę, Toruń i Grudziądz na Hel nad Bałtykiem, a następnie z powrotem. Audi zatrzymało się ostatecznie między Toruniem a Ciechocinkiem.

Przejazd odbywał się w normalnym ruchu na drogach publicznych, a na części trasy także w godzinach szczytu. Średnia temperatura powietrza wynosiła 15°C, a najniższa zmierzona — 7°C.

Średnia prędkość potrzebna do pokonania 1338 km w ponad 45 godzin wynosi mniej niż 30 km/h. Ta liczba pozwala właściwie ocenić rekord.

Zużycie energii przez samochód elektryczny gwałtownie rośnie przy dużych prędkościach, ponieważ opór aerodynamiczny zwiększa się proporcjonalnie do kwadratu prędkości, a moc potrzebna do jego pokonania rośnie jeszcze szybciej. Podczas jazdy autostradą z prędkością 130 km/h aerodynamika staje się jednym z głównych czynników wpływających na zużycie energii. Przy średniej prędkości około 30 km/h opływowe nadwozie A6 i wydajny napęd elektryczny mogą dać zupełnie inny wynik.

Nie umniejsza to technicznej wartości rekordu, ale właściciel A6 e-tron nie powinien oczekiwać zasięgu 1338 km podczas jazdy po europejskich autostradach.

Tu znaczenie ma współczynnik oporu aerodynamicznego Audi wynoszący 0,21

Reklama

A6 Sportback e-tron wyjątkowo dobrze nadaje się do takiego eksperymentu. Współczynnik oporu aerodynamicznego wynoszący zaledwie 0,21 sprawia, że Sportback jest najbardziej aerodynamicznym seryjnie produkowanym samochodem w historii Audi.

Według obliczeń Audi opór aerodynamiczny odpowiada za około 40 proc. zużycia energii przez Sportbacka w cyklu WLTP. Im dłuższa i szybsza jazda, tym większe znaczenie ma zdolność nadwozia do przecinania powietrza.

A6 e-tron korzysta z architektury PPE, czyli Premium Platform Electric, Grupy Volkswagen oraz instalacji elektrycznej o napięciu 800 V. Moc rekuperacji sięga 220 kW, a według Audi silniki elektryczne mogą odpowiadać za około 95 proc. przypadków wytracania prędkości w codziennym ruchu, odzyskując przy tym energię i przekazując ją do akumulatora.

Podczas próby Marczyk prowadził płynnie i starał się jak najefektywniej korzystać z rekuperacji. Równie ważne były prawidłowe ciśnienie w oponach, przewidywanie sytuacji na drodze oraz unikanie niepotrzebnego przyspieszania i hamowania.

Dla rajdowca to już drugi rekord, choć osiągnięty w zupełnie innych warunkach

W tej historii jest pewna ironia związana z głównym zajęciem Marczyka. Ten 30-letni Polak zdobył w 2025 roku rajdowe mistrzostwo Europy, gdzie celem jest jak najszybsze pokonanie odcinka. Za kierownicą Audi musiał robić właściwie coś przeciwnego.

Co ciekawe, nie był to jego pierwszy rekord w oszczędnej jeździe. W 2025 roku Marczyk przejechał 2831 km na jednym zbiorniku paliwa Škodą Superb czwartej generacji, osiągając średnie zużycie oleju napędowego na poziomie 2,6 l/100 km.

Rekord mówi więcej o efektywności niż o zasięgu

Wynik 1338 km świetnie wyglądałby na plakacie reklamowym, ale pod względem technicznym większe wrażenie robi zużycie energii wynoszące 7,09 kWh/100 km.

Oficjalny zasięg A6 Sportback e-tron performance według WLTP wynosi do 777 km. To już jedna z mocniejszych stron elektrycznego A6, ponieważ duży akumulator nie jest jedyną drogą do osiągnięcia dużego zasięgu. Audi stawia na niski opór aerodynamiczny, wydajny napęd elektryczny i zarządzanie temperaturą.

Rekord pokazuje, jakie wyniki można osiągnąć dzięki tej technologii, gdy czas przejazdu praktycznie przestaje mieć znaczenie.

Dla kierowców na co dzień jeżdżących po Europie błędnym wnioskiem byłoby uznanie, że A6 e-tron stało się samochodem elektrycznym o zasięgu 1300 km. Trafniejszy wniosek jest znacznie ciekawszy: seryjnie produkowany samochód dysponujący 94,9 kWh energii użytkowej zdołał pokonać 1338 km podczas próby oszczędnej jazdy bez doładowywania akumulatora po drodze.

Pokazuje to, jak bardzo rzeczywisty zasięg samochodu elektrycznego zależy — poza pojemnością akumulatora — od prędkości, aerodynamiki i sposobu operowania pedałem przyspieszenia. Audi nie złamało praw fizyki. Marczyk po prostu wykorzystał je na swoją korzyść z wyjątkową wprawą.