Reklama
Mercedes-Benz VLE
Fullscreen image

Mercedes-Benz VLE doczeka się wersji spalinowej, ale model elektryczny nie stanie się hybrydą

Autor auto.pub | Opublikowano: 08.10.2026

Mercedes-Benz poszerza ofertę układów napędowych nowej rodziny modeli VLE o wersje spalinowe. Obecny VLE pozostanie jednak w pełni elektryczny. Modele z silnikami benzynowymi lub wysokoprężnymi będą korzystać z odrębnej architektury VAN.CA, która ma wiele wspólnych rozwiązań konstrukcyjnych z elektryczną VAN.EA.

Reklama

Dwie architektury, około 70 proc. wspólnych komponentów

Mercedes-Benz od początku rozwijał nową architekturę pojazdów dostawczych Van Architecture w dwóch wariantach. Modele w pełni elektryczne korzystają z VAN.EA, a wersje spalinowe — z VAN.CA.

Według producenta oba warianty mają około 70 proc. wspólnych komponentów. Mogą też powstawać na tej samej linii produkcyjnej, dzięki czemu Mercedes może dostosowywać wielkość produkcji do popytu.

To zmiana w stosunku do pierwotnego planu ogłoszonego w 2023 r., zgodnie z którym od 2026 r. wszystkie nowe średnie i duże vany miały być w pełni elektryczne. Mercedes zrewidował później strategię i nadal będzie oferować silniki spalinowe obok napędów elektrycznych.

VLE na razie pozostaje elektryczny

Produkcja seryjna VLE ruszyła w czerwcu 2026 r. w zakładzie w hiszpańskiej Vitorii. Model korzysta z platformy VAN.EA. Mercedes oferuje go w wersjach z maksymalnie ośmioma miejscami i pozycjonuje między samochodem rodzinnym a luksusowym pojazdem do przewozu osób.

W Niemczech ceny elektrycznego VLE 300 zaczynają się od 70 735 euro z VAT. W gamie znajduje się również elektryczny VLE 400 4MATIC z napędem na wszystkie koła.

Mercedes nie ujawnił jeszcze, jakie dokładnie silniki trafią do wersji VLE lub VLS opartych na VAN.CA, jaką będą miały moc ani kiedy zadebiutują. Producent potwierdza jednak, że nowa generacja modeli spalinowych będzie oferowana zarówno do użytku prywatnego, jak i komercyjnego.

Mercedes zachowuje możliwość reagowania na popyt

Wprowadzenie VAN.CA dość wyraźnie wskazuje, że Mercedes nie spodziewa się już tak szybkiego wzrostu popytu na duże pojazdy elektryczne, jak zakładał jeszcze trzy lata temu.

Na rynku europejskim to pragmatyczna decyzja. Duży samochód rodzinny, pojazd do przewozu pasażerów VIP czy samochód użytkowy na długie trasy często musi pokonywać duże odległości i poruszać się po obszarach, gdzie infrastruktura ładowania nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięta.

Mercedes może teraz wykorzystać tę samą podstawową architekturę w modelach elektrycznych i spalinowych, obniżając koszty rozwoju i unikając sytuacji, w której jeden rodzaj napędu ogranicza potencjał sprzedażowy całej rodziny modeli.