Fiat przywołuje ducha Multipli połączeniem pick-upa i SUV-a
Fiat nie pokaże na paryskim salonie samochodowym dawnej Multipli. Robi coś znacznie dziwniejszego, a przez to ciekawszego. Nowy Multiplay to samochód koncepcyjny, który w kilku krokach można przekształcić z zamkniętego auta rodzinnego w pick-upa z otwartą skrzynią ładunkową. Nazwa, nacisk na przestronność i świadome odejście od utartych rozwiązań wyraźnie nawiązują jednak do historycznej Multipli.
Fiat zaprezentuje Multiplaya na salonie samochodowym w Paryżu, który rozpocznie się w przyszłym tygodniu. Producent przedstawia go nie tylko jako samochód koncepcyjny, lecz także jako projekt wskazujący kierunek rozwoju przyszłych przystępnych cenowo aut rodzinnych. Według Fiata Multiplay łączy otwartą skrzynię ładunkową pick-upa i jego przydatność podczas wyjazdów z komfortem SUV-a oraz wnętrzem, którego układ można zmieniać. Specjalny mechanizm pozwala w kilku krokach dostosować samochód do różnych zastosowań.
W materiałach marketingowych brzmi to górnolotnie, ale sama idea jest bardzo bliska sposobowi myślenia Fiata. Zamiast projektować kolejnego crossovera, nieco wyższego albo bardziej przypominającego coupé, marka próbuje rozwiązać problem przestrzeni przez zmianę samego nadwozia.
Nazwa Multipla nie jest przypadkowa
Sam Fiat, wyjaśniając genezę Multiplaya, wskazuje na dwa historyczne modele.
Fiat 600 Multipla z lat 50. mieścił sześć osób w nadwoziu o długości około 3,5 metra. Multipla zaprezentowana w 1998 roku osiągnęła podobny efekt w inny sposób: miała sześć miejsc w dwóch rzędach po trzy, a jej długość nie przekraczała czterech metrów.
To drugi z tych modeli ma dziś status kultowego auta. Pierwsza generacja Multipli wyglądała tak nietypowo, że jej stylistyka często przesłania rzeczywistą pomysłowość konstrukcyjną. Sześć dorosłych osób w dwóch rzędach, bardzo dobra widoczność, krótkie nadwozie i przestronne wnętrze były pod koniec lat 90. rozwiązaniami znacznie bardziej radykalnymi, niż wielu chce dziś pamiętać w dobie popularności SUV-ów.
Multiplay próbuje powtórzyć tę ideę w latach 20. XXI wieku. Zamiast pytania o sześć miejsc pojawia się inne: czy jeden samochód może jednocześnie pełnić funkcję auta rodzinnego, przewozić sprzęt rekreacyjny i służyć jako lekki pojazd użytkowy?
Granica między pick-upem a SUV-em zaczyna się zacierać
Według opisu Fiata najważniejszym elementem Multiplaya jest tylna część nadwozia, którą można dostosowywać do różnych potrzeb.
Producent nie ujawnił jeszcze szczegółów konstrukcji ani rysunków technicznych. Nie wiadomo więc, jak Fiat zamierza zapewnić sztywność konstrukcji, szczelność i bezpieczeństwo podczas zderzenia, gdy zamknięta kabina pasażerska ma zmieniać się w otwartą skrzynię ładunkową. Ten mechanizm powinien być jedną z głównych atrakcji technicznych paryskiej premiery.
Gdyby Fiat chciał wprowadzić takie rozwiązanie do produkcji seryjnej, największym wyzwaniem byłaby samonośna konstrukcja nadwozia. Otwierany lub demontowany tył oznacza konieczność zastosowania dodatkowych wzmocnień, mechanizmów blokujących i uszczelek. Zwiększają one masę i koszty, czyli dwa czynniki, które Fiat chce szczególnie kontrolować w przystępnym cenowo aucie rodzinnym.
Wartość tego konceptu może więc polegać nie na przeniesieniu całego mechanizmu do aut sprzedawanych klientom w niezmienionej postaci, lecz na tym, które pomysły Fiat wykorzysta w modelach seryjnych.
Fiat zapowiada, że Multiplay będzie inspiracją dla przyszłych modeli
Pod tym względem Multiplay ma znacznie większe znaczenie niż typowy samochód koncepcyjny stworzony po to, by przyciągnąć uwagę na salonie.
Fiat oficjalnie zapowiada, że koncept będzie inspiracją dla przyszłych modeli, które poszerzą gamę przystępnych cenowo aut rodzinnych tej marki. W Paryżu towarzyszyć mu będą nowe modele Grizzly i Grizzly Fastback, które tam oficjalnie zadebiutują.
Wpisuje się to w szerszą strategię Stellantisa. Grupa pokaże w Paryżu dziewięć samochodów koncepcyjnych ośmiu marek oraz ponad 60 modeli seryjnych. Konferencja prasowa Fiata odbędzie się tam 12 października o godz. 11.10 czasu lokalnego.
Fiat chce więc ponownie poszerzyć gamę aut rodzinnych w czasie, gdy tradycyjne małe vany i minivany zostały na europejskim rynku w dużej mierze wyparte przez SUV-y.
To oznacza rzeczywistą lukę na rynku.
Europejski rynek aut rodzinnych stał się jednorodny
Klasyczna Multipla powstała w czasach, gdy w Europie rywalizowało ze sobą wiele kompaktowych minivanów. Renault Scénic, Citroën Xsara Picasso, Opel Zafira i Volkswagen Touran przekonywały, że najważniejszą zaletą auta rodzinnego jest przestrzeń.
Dziś większość samochodów tej klasy albo zniknęła, albo stała się SUV-ami.
Nie jest to przypadek. Crossover z wyższym nadwoziem łatwiej sprzedać, jego cena pozwala uzyskać wyższą marżę, a kupujący kojarzą wysoką pozycję za kierownicą z bezpieczeństwem. Pod względem praktyczności efekt nie zawsze jest jednak lepszy. Szerokie nadkola, opadająca linia dachu i masywne plastikowe elementy mogą sprawić, że samochód o dużych wymiarach zewnętrznych zaskakująco słabo wykorzystuje dostępną przestrzeń.
Właśnie tu Fiat mógłby na nowo odkryć swoją dawną mocną stronę.
Jeśli pomysł Multiplaya trafi do samochodu seryjnego, najważniejszym kryterium oceny nie powinien być czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h, lecz to, ile osób i bagażu zmieści się w możliwie krótkim nadwoziu.
Napęd elektryczny mógłby wyjątkowo dobrze pasować do takiego auta
Fiat nie ujawnił jeszcze układu napędowego ani platformy Multiplaya. Nie ma więc podstaw, by przed paryską premierą ogłaszać, że będzie to samochód elektryczny lub hybrydowy.
Z punktu widzenia samej konstrukcji napęd elektryczny dobrze pasowałby jednak do tej koncepcji przestrzeni. Bez długiego silnika, skrzyni biegów i układu wydechowego można wygospodarować więcej miejsca w kabinie między osiami i uzyskać bardziej płaską podłogę.
Duży akumulator jest zarazem poważnym argumentem przeciw takiemu rozwiązaniu w przystępnym cenowo aucie rodzinnym. Akumulator o pojemności 70 lub 80 kWh podnosi koszty i masę do poziomu, który kłóci się z pierwotną ideą Multiplaya.
Dużą zaletą platform Stellantisa przystosowanych do różnych rodzajów napędu jest w tym przypadku możliwość zastosowania kilku układów napędowych w ramach jednej rodziny modeli. W aucie tego typu przeznaczonym na rynek europejski połączenie wersji elektrycznej i wariantu z zelektryfikowanym silnikiem spalinowym mogłoby być całkowicie logiczne.
Na razie jednak wskazywanie konkretnych rozwiązań technicznych byłoby prognozą, a nie informacją.
Fiat potrzebuje właśnie czegoś tak nietypowego
W europejskiej gamie Fiata nie brakuje małych samochodów ani kolejnego SUV-a. Brakuje natomiast auta, w przypadku którego od razu wiadomo, dlaczego jest Fiatem.
Historycznie najlepsze modele marki wyróżniały się pomysłowym wykorzystaniem przestrzeni i prostotą. Panda, 500 i Multipla nie próbowały pokonać niemieckich producentów na ich własnych zasadach. Miały własny pomysł.
Multiplay może odnieść sukces z tego samego powodu.
Jeśli Fiat zrobi z niego jedynie crossovera o bardziej terenowym wyglądzie, nawiązanie do Multipli straci sens. Jeśli jednak nadwozie, które można dostosowywać do różnych potrzeb, i nietypowa koncepcja wykorzystania przestrzeni pokazane w Paryżu trafią choćby częściowo do produkcji seryjnej, Fiat może stworzyć samochód bez bezpośredniego odpowiednika w ofercie konkurentów.
A takich aut jest obecnie na europejskim rynku zaskakująco mało.